Watts napisał(a):

22-letni pomocnik Orlin Peralta może zostać piłkarzem Wisły. Kolejny piłkarz ze stajni honduraskiego menedżera Manrique Amadora, który po Chavezie i Quioto chętnie ulokuje u nas kogoś nowego. Ostatnio znajdował się w orbicie zainteresowań DC United.
Zagrał 4 mecze (3 z ławki, 1 w pierwszym) na IO 2012. We wrześniu zadebiutował w seniorskiej kadrze przeciwko Kubie w el. MŚ.
http://www.diez.hn/Ediciones/2012/12...sla-de-Polonia
|
Poopieram ten kierunek poszukania bardziej niż grzebanie na jakiś Bałkanach. Ci chłopacy z Hondurasu charakteryzują się tym, że mają "mięśnie" do tego mają niezłą technikę.
OK Quioto za bardzo nic nie pokazał, ale spójrzmy ile ten piłkarz ma naprawdę spory potencjał. Zdrowy silny chłop, szybki, ma nie najgorszą technikę jeśli chodzi o prowadzenie piłki.
Gdyby zindywidualizować mu trochę treningi, pomóc w tym jak ma grac się ustawiać, przygotować go odpowiednio fizycznie to mogłoby z niego coś jeszcze byc. Tylko do tego musi być ogarnięty trener który będzie potrafił wprowadzić takiego trenera do całkiem nowych dla niego realiów. A co taki Probierz mógł zrobi jak on sam z ang ma problemy i krzyczy do niego "Kłito" jak ma na imię "KJOTO" ? OK na pewno znajdzie się ktoś co mu przekaże coś po Hiszpańsku jednak to nie to samo. Ja osobiście po tej rundzie nie potrafię powiedzieć czy ten Quioto jest do niczego. Kto wie może teraz gdy się trochę zaaklimatyzował to mógłby dać sobie radę. Sztab ma go na treningach może wie lepiej jak przechodzi jego aklimatyzacja jak wyglądają jego postępy. Nie wiem czy np lewa strona to jego pozycja bo widać że z lewej np ciężko jest mu wrzucić, a chłop miał za mało dynamiki zresztą jak cala nasza drużyna aby zejść na szybkości do środka i oddać strzał. Kluczem jest w jego przypadku nie rozwój mięśni bo to już ma lecz rozwój głowy czy on nadążna za tym co ma robić na boisku itd.
Kiedyś młody Janas zostawał i pracował często indywidualnie z Marcelo przydałby się może ktoś taki kto popracowałby z nim ?