sambo napisał(a):

|
Jeśli chodzi o przełożenie na obecne partie i obecną politykę, to trzeba odnotować też i wyjątki, które mogą potwierdzać regułę, ale nie muszą - chodzi tu np. o zwycięstwo Bronka w Wiśle w wyborach 2010 - to było bodaj największe jego zwycięstwo w całej Polsce. Wszelkie dane wyjściowe powinny potwierdzać tezę o miażdżącym wyniku Jarka a było dokładnie odwrotnie.
|
Jest wytłumacznie. W Wiśle jest bardzo duża populacja ewangelików. A oni z założenia głosują przeciwko "katolickiej" PiS (to samo zjawisko widać np: w Hajnówce, gdzie jest większość prawosławna). O ile dobrze pamiętam to widziałem dość szczegółowe badania, z których wynikało że o ile wśród katolików w Wiśle wygrał JK o tyle ewangelicy głosowali blokiem na Komoruskiego.