Wyświetl pojedynczy post
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20507
Stary 28.12.2012, 01:44
korred napisał(a):Wyświetl post
Na razie sprawdziłem sobie tylko statystyki rozwodów z 2011 roku i rzuca się w oczy to, o czym pisałeś - cztery województwa z najwyższym współczynnikiem to właśnie te obejmujące tzw. Ziemie Odzyskane. Mieszkam w jednym z tych województw i tylko trochę przejrzałem statystyki przestępczości, ale od razu widać było, że przy uwzględnieniu liczby mieszkańców, przestępstw jest tu więcej niż na wschód stąd.

Przyczyny, które podałeś, brzmią dla mnie sensownie. Sam widzę, że coś jest tu nie tak. Całkiem blisko mojego miasteczka jest duża wieś, która nie została zgermanizowana mimo długiej przynależności do Niemiec, polskie rodziny zamieszkują ją od wielu pokoleń i jej mieszkańcy bardzo się różnią od okolicznej napływowej ludności. Różnica wypada na korzyść tej wsi właśnie i można tu zauważyć poruszone przez Ciebie kwestie.

Przyznaje, że jeśli chodzi o te statystyki to zatrzymałem się na etapie roku 2000 ale jeśli w 1989r. i 95 jak również 2000 było tak samo, to tak jest i do tej pory, co widzę potwierdzasz.
To czym szczycą się apologeci młodych wykształconych z wielkich miast, już dawno wyjaśnili socjologowie i kryminolodzy.

Natomiast ciekawie wygląda ta druga strona - np. okolice Dębicy, gdzie odnotowano bodaj najmniejszy odsetek (statystyczny oczywiście czyli w przeliczeniu na 100tys mieszkańców) przestępstw i zachowań dewiacyjnych. Jak się okazało - jeszcze do niedawna, tamtejsze sądy jak pamiętam, odnotowywały najmniejszą ilość wpływających spraw zarówno cywilnych jak i karnych/ A to z tego względu, że ze skargami skonfliktowani ludzie nie chodzili na policję albo do sądu. ale do sołtysa i proboszcza. Tamci ze świeczką na stole i stojącym krucyfiksem rozstrzygali spory - co o dziwo było wykonywane i aprobowane przez strony konfliktu.

Jeśli chodzi o przełożenie na obecne partie i obecną politykę, to trzeba odnotować też i wyjątki, które mogą potwierdzać regułę, ale nie muszą - chodzi tu np. o zwycięstwo Bronka w Wiśle w wyborach 2010 - to było bodaj największe jego zwycięstwo w całej Polsce. Wszelkie dane wyjściowe powinny potwierdzać tezę o miażdżącym wyniku Jarka a było dokładnie odwrotnie.

Sztabowcy PISu a przede wszystkim sam Jarek mają głęboko w dupie wyniki wyborów w tym okręgu a myślę, że ich głębsza analiza przynieść mogłaby naprawdę ciekawe wnioski na postrzeganie tej partii i Jarka przez potencjalny elektorat.
Ostatnio edytowane przez sambo : 28.12.2012 o godz. 01:54.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43