Widzisz. Są jednak tacy dla których więcej rozwodów, większa przestępczość itd. to właśnie ... rozwój.

.
Chcieli by oni żeby cała Polska tak się "rozwijała". To młodzi wykształceni z wielkich miast, nie skażeni kulturą i tradycją, zafascynowani bezideowym konsumpcjonizmem "starej europy". Dla nich wszelkie normy czy to moralne czy społeczne to zaścianek, którego musimy się jako Polacy wstydzić. Mało tego Polska ma taką opinię w postępowych kręgach że powinniśmy się wstydzić już za samo to że jesteśmy Polakami. Każdy młody wykształcony jest przecież po pierwsze Europejczykiem, który plując na Polskę próbuje swoją Europejskość podkreślić.