Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4392
Stary 24.12.2012, 20:14
aNouc napisał(a):Wyświetl post
„Wie pan, trenerze, ja mogę zainwestować 25 mln złotych w ośrodek szkoleniowy. Będą boiska – również oświetlone i ze sztuczną trawą, będzie internat, basen; słowem – baza na zachodnim poziomie. Pod jednym warunkiem wszakże: że trenujący tam chłopak podpisze ze mną kontrakt do 25. roku życia. Na razie zaś jest tak, że kiedy ma on 17 lat, byle menedżer może przyjść, skołować go i ubić swój interes na wyłożonych przeze mnie pieniądzach” - powiedział mi. I w sumie miał rację. W Polsce nie ma menedżerów z prawdziwego zdarzenia. To są „sklepikarze”, gotowi nawet układać ligę dla własnych potrzeb.
Zatem rozumiem, że lepiej co roku dawać Paljiciom kontrakty na poziomie 100 tys. euro i grać o co? Problem Cupiała w tym jego logicznym myśleniu jest taki sam, jak większości polskich biznesmenów - vide Wojciechowski. Płacę, to wymagam, płacę przecież wam duże pensje, to musicie wygrywać, a Wy powinniście być wdzięczni za każdy grosz który na was wydam. Nie jesteś niczym więcej, tylko produktem, jesteście kupioną przeze mnie rzeczą, którą ja później chcę sprzedać. Ja, nie żaden menago.

A teraz hipotetycznie - za 25 mln PLN powstaje baza uruchomiona przez Cupiała. Czy tak ciężko zatrudnić ludzi, którzy - po 1) dogadają się z rodzicami, po 2) którzy od wieku 13-15 lat będą wpajać takiemu zawodnikowi, że gra w młodzieżowej drużynie w Polsce, że tutaj nie jest łatwo się dostać i ma szansę kopać z najlepszymi młodymi chłopakami z regionu, a nie na Koziej Wólce, po 3) wreszcie, na Boga - ci chłopcy (chłopcy!) mają 13-15 lat, jeśli się będzie nimi odpowiednio sterować - to raz, że wpoi im się miłość do Wisły, a dwa wytrzebi (jeśli będą) zakusy o tym, że kasa jest najważniejsza. Jeśli pokusą dla tego zawodnika będzie możliwość występu w najlepszej (bądź jednej z najlepszych) drużyn w kraju - to co może go skusić? Jeśli stworzymy im tu warunki europejskie, to co może ciągnąć takiego młodego zawodnika gdzie indziej - a w momencie, kiedy zacznie ciągnąć, bo się okaże że nasza liga to za niskie progi, to myślę, że klub za takiego piłkarza odpowiednią kwotę dostanie.

Wracając - cała myśl Cupiała opiera się na tym, żeby kogoś zmusić - bo tak właśnie dało się, da się dorobić w Polsce. Samemu jeździć jaguarem, a ludziom płacić po 1800 brutto. I jak się któremuś pracownikowi nie podoba, to mu się grozi, że się go wywali na zbity pysk i pracy nie znajdzie, no i pewnie nie znajdzie.

Tymczasem w piłce jest tak, że konkurencja jest i trzeba wszystko zrobić tak, żeby to od Ciebie ktoś nie chciał odejść (co jak myślę, jak na razie kwestią dla naszego bossa jest nie do pomyślenia) - a tego się nie da zrobić po kosztach. I jeszcze tak tylko w skrócie - jeśli się włoży w akademię 25 mln PLN, to one się nie zwrócą w przeciągu pięciu lat.
Odpowiedz cytując