Nie udzielałem się w tym temacie... Ale jak tak czytam to widzę ze nikt nie dochodzi do takiego wniosku jak ja... Jedynym winowajcą niebudowania akademii (lub szkółki ) jest nietykalny zdzisek... Jak by był coroczny napływ świeżej krwi i to "darmowej" to na czym by ten superscout zarabiał


Jako bliski współpracownik najwyższego ma wpływ na to jak kształtują się jego decyzje (najwyższego)... Wiec w jakim celu ma namawiać go do budowy czegoś co uszczuplać bedzie regularnie jego kieszeń.... Dziękuję i Wesołych...