szprotson napisał(a):

mało wiesz o życiu musze powiedzieć.
taka więź o której piszesz moze zrodzic sie conajwyzej u bardzo miernego piłkarza, i jedyne czym będzie przekonywał kibiców to włąśnie lojalnością do klubu (bo po prostu nikt inny go nie będzie chciał - vide Mateusz Kowalski)
Inne więź która jest najważniejsza nazywa się "więź menadżera i więź pieniadza" które są ze sobą nierozłączne. Juz wiele razy było powtarzane, ze polskie szczurki menadzerskie w 99% nie działaja na korzyść zawodnika tylko swoją, ich nie interesuje lojalność tylko kto ile kwitu zapłaci.
I do ostatniej linijki : moze i rodzice nie będa przekonani, ale wystarczy ze przyjdzie menago i zamydli oczy ładnymi sumkami a pokona wszelkie przeszkody.Nasza mentalnosc tez ma tutaj znaczenie, teraz jest tak ze za worek pieniedzy niejeden by matke sprzedał a ty mówisz o lojalności do klubu- cos takiego na dobrą sprawe dla piłkarzy w polsce nie istnieje - liczy sie tylko lojalnosc dla pracodawcy wypłacającego regulanie kase.
|
Zostaniemy przy swoich zdaniach. Uważam zresztą że piłkarz 16-17 lat nie jest na tyle dojarzały aby wyjechać zagranicę, po drugie zagranicą maja szkolenie bardziej rozwinięte dlatego wolą stawiać na swoich, po trzecie nikt nie da tylko zdolnemu piłkarzowi dobrego kontraktu i nie zapłaci dużej kasy menagerowi. Dlatego nawet logicznie myślącemu megaronowi bardziej opłaca się trzymać piłkarza w Polsce zaczekać aż strzeli kilka goli i sprzedać za miliony eurasów aby skosic sobie od tego 5 %.
"Pojedyncze" przypadki Furmana Łukasika, Woleskiego, Koseckiego, Żyry.