westersyl napisał(a):

Ciężko mi uwierzyć, że u piłkarza z KrK lub okolic, który trenuje tu x lat nie zrodzi się wieź emocjonalna z klubem. W życiu istnieje coś takiego jak reguła wzajemności która działałaby na zasadzie "Wisła nauczyła mnie grać w piłkę ja muszę też jej coś dać"
.
|
mało wiesz o życiu musze powiedzieć.
taka więź o której piszesz moze zrodzic sie conajwyzej u bardzo miernego piłkarza, i jedyne czym będzie przekonywał kibiców to włąśnie lojalnością do klubu (bo po prostu nikt inny go nie będzie chciał - vide Mateusz Kowalski)
Inne więź która jest najważniejsza nazywa się "więź menadżera i więź pieniadza" które są ze sobą nierozłączne. Juz wiele razy było powtarzane, ze polskie szczurki menadzerskie w 99% nie działaja na korzyść zawodnika tylko swoją, ich nie interesuje lojalność tylko kto ile kwitu zapłaci.
I do ostatniej linijki : moze i rodzice nie będa przekonani, ale wystarczy ze przyjdzie menago i zamydli oczy ładnymi sumkami a pokona wszelkie przeszkody.Nasza mentalnosc tez ma tutaj znaczenie, teraz jest tak ze za worek pieniedzy niejeden by matke sprzedał a ty mówisz o lojalności do klubu- cos takiego na dobrą sprawe dla piłkarzy w polsce nie istnieje - liczy sie tylko lojalnosc dla pracodawcy wypłacającego regulanie kase.
E: Westi ale w Polsce masz nawet
pilkarzy kopaczy co maja po 25 lat i nie sa dojrzali

Po za tym piszac o emigracji grajków, ja mam na myśli akurat tego najlepszego z grupy, a nie całości. Dokladnie tak jak Lucas, ktory wybijał sie w swoim roczniku. To że zostanie pozostałych 15 średnich nie ma tu znaczenie, tu chodzi o to by najlepszego nie ukradli...
oczywiście temat o ktorym rozmawiamy to temat widmo, bo narazie to nawet nie ma fundamentów obiektów które po conajmniej kilku latach mogą przynosić efekty. Identyczne dywagacje mozna prowadzic nt. tego w kogo Polska wyceluje broń jądrową
