|
Fakt pełnienia funkcji w placówkach dyplomatycznych za PRLu każe stwierdzić, że był zatwardziałym komuchem.
Takie "fuchy" otrzymywali tylko sami swoi.
W konsulatach i ambasadach obsadzano agentów wywiadu niezakonspirowanych, bo przecież żadna służba obcego państwa nie odpali "dyplomaty".
Nie rozumiem jak możecie się jeszcze zastanawiać.
Czerwiński won z Wisły.
Ostatnio edytowane przez Worcester : 23.12.2012 o godz. 16:27.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
|