|
W mojej ocenie sam fakt krążenia takich informacji o tym człowieku dyskwalifikuje jego kandydaturę, chyba że wystąpi publicznie i wyjaśni krok po kroku sytuację. Samo "dementi" również odpada.
Należy się szanować.
FraMat dobrze napisał. Kandydatura Czerwińskiego to próbny balon, który ma zbadać atmosferę a w szczególności naszą determinację.
Metoda stara jak świat. Gdy lud się buntuje, należy dopuścić do władzy jednego z ludu, aby ten miał poczucie, że o czymś może decydować. Zarząd liczy wyraźnie na załagodzenie konfliktu samą osobą Czerwińskiego (bo u wielu kibiców budzi szacunek). Nie dajmy się nabrać.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
|