Worcester napisał(a):

Łatwo jest kogoś zgonić w mediach. Nie wiem czy weryfikowałeś te informacje czy nie. Skąd pani Teresa np wie po co Cupiał zrobił go kiedyś prezesem. Po to aby łączyć finanse z tradycją MO ? czy to nie brzmi debilnie ? Dziennikarzami mogą zostać różni ludzie, niektórzy mogą trzymać pasiasty szalik w domu itp, niektórzy mogą napisać coś na kogoś bo dostali w łapę, ktoś chce się komuś zrewanżować, konkuruje np o stanowisko.
Co do jego kandydatura do RN, zarządu itd to to że ktoś jest wiślakiem ma jakiś argument ale ale nie powinno być wcale decdującę. Klubowi potrzebni są ludzie z pasją znający się na piłce współczesnych trendach itd. Na nazywanie kogoś Wiślakiem przecież też można sobie zasłużyć poprzez swoją prace, miłość do klub może się zrodzić z czasem.