Łysy to juz czuje pismo nosem.., a jeszcze nie ta dawno mówił że jego wcześniejsza praca w Wiśle została dobrze oceniona i dlatego wraca do Krakowa.
Wisła nie płaci wynagrodzeń, żeby leserzy typu Jovanic, Chavez czy Pareiko ozwiązali kotrakty za pororumieniem stron. W sumie ma to jakiś sens.