Można napisać wiele negatywów na tematy pracy Smudy natomiast jakby mu przykładowo podpadł Małecki to by go prostu wywalił z drużyny tak jak zrobił z Borucem Żewłakowem w kadrze i mimo, że całe środowisko piłkarskie nawowywało aby zmienił zdanie to on miał ich w dupie. Chyba Kosa napisał kiedyś na swoim blogu że Smuda nie liczy się ze zdaniem nikogo.