Gal Anonim napisał(a):
CHCESZ ŁYSA PAŁO, ABY DZIECIAKI Z MAŁOPOLSKI JECHAŁY DO SZKÓŁKI DO TEJ K**** NA KAŁUŻY ? ABY BYŁY OBRZEZANE I STRACONE DLA POLSKIEGO KLUBU ?
BO NIEDŁUGO ONI SIĘ DOROBIĄ CZEGOŚ WIĘCEJ, A MY DALEJ NA KRETOWISKU BĘDZIEMY TRENOWAĆ DRUŻYNY.
|
Nie bardzo łapie intencje autora. Takie emocjonalne teksty w żadnym stopniu nie wpływają na Jacka B. dla niego to tylko praca i ma w głębokim poważaniu naszą młodzież oraz naszą rywalizację z rywalką zza błoń. Coś takiego mogłoby przekonać osobę emocjonalnie związaną z Wisłą, a nie byłego legionistę. No chyba, że autor chciał się wykrzyczeć

Jacuś będzie pozorował, że pracuje, bo sam sobie zdaje sprawę, że za rok (no góra dwa) go tu nie będzie i zaczynanie inwestycji które będą przynosić owoce już po jego odejściu jest pozbawione sensu. Co jakiś czas walnie swoje motto "potrzebujemy czasu, jesteśmy na dobrej drodze..." by odwlec co nieuniknione

))
Najbardziej zaskoczył mnie tekstem " Jedyny pozytyw, jaki widzę, to fakt, że w drużynie pojawiło się kilku zawodników, z którymi możemy wiązać plany na przyszłość." - KTO SIĘ K... POJAWIŁ?