Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#61214
Stary 17.12.2012, 14:35
nero napisał(a):Wyświetl post
Nie ważne kto, ważne by nie żuł gumy, głupio się nie uśmiechał i czasem chociaż pobrudził strój meczowy.
Ty tak serio?

Za Bitona, którego nie wykupiliśmy przyszedł młody polski talent - Daniel Sikorski, jego statystyki po rundzie jesiennej to ZERO bramek!

Ja rozumiem oburzenie i frustrację z postawy Garguły, jak już wspominałem o tym wcześniej. Tylko na chwilę obecną mamy gwarancję 99,9% ze na jego miejsce Jacek Bednarz sprowadzi kolejny ''talent'', który fakt faktem nie będzie pobierał takiej gaży jak Garguła ale nie będzie prezentował ''jako takiego'' poziomu.

W pełni się zgadzam, że Łukasz zarabia w Wiśle pieniądze nieadekwatne do swojej postawy na boisku.





TymonPRO napisał(a):Wyświetl post
Diaz gra w Bundeslidze powiadasz? No to musze cie zmartwić,już od dawna się na nim poznano i grzeje ławe,poznała sie na nim Wisła,Clube Brugge i Mainz on nie potrafi grać w obronie i dobrze ze się go pozbyto
Poznała się na nim Wisła..?
Sprzedała go do Belgii, po czym go wypożyczyła? Tzn, jak się poznała bo nie rozumiem, był aż tak beznadziejny, że zdecydowano się go wypożyczyć? Może do niektórych w końcu dotrze, że ten koleś będąc w Wiśle grał u Skorży, Kasperczaka, Maaskanta, musiał być przydatny drużynie skoro u każdego z trenerów grywał w pierwszym składzie. Dla niektórych zapchajdziura a dla innych piłkarz uniwersalny ( może i brzmi to śmiesznie ale tak było), grał jako defensywny pomocnik, Lewy obrońca a w razie konieczności jako stoper.



----


Każdy z nas wymienił by piłkarzy, których z pocałowaniem ręki oddał by za darmo nawet jeszcze dopłacając aby ich ktoś wziął. Ale jak przyjdzie do wymienienia konkretnych nazwisk, które przyszły by w ich miejsce większość powie: ''nieważne kto..'', ''Każdy lepszy byle nie ...''. A jak już wspaniały Jacek sprzeda Łukasza i w jego miejsce sprowadzi kolejnego klauna do tego cyrku, to może wtedy się okazać, że Mr. Orbit wcale nie był taki fatalny.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując