sambo napisał(a):

Zgoda. Nie było internowania był kot alik, prawo jazdy, borubar czy szalik do góry nogami. Problem polega jednak na tym, że ileż można mówić o kocie, prawo jazdy, czy borubarze - zwłaszcza gdy aktor tych słów nie żyje.
Inteligencja wielkomiejska z lat 1978-1988 (a to ona rozdaje karty) wyczuwa, że coś jest nie tak, że PO to może być pic na wodę. Jednak mimo wszystko swój dysonans poznawczy gaszą stwierdzeniem - " Za PIS nie byłoby lepiej" a stwierdzenie to, to poważny powód do zmartwień dla Tusku i ekipy.
Ynteligencja mówi tak pownież w głowie im się nie mieści inne rozwiązanie jak antypis - karmieni właśnie papką borubara, prawo jazdy i kotem alikiem. I gdy już wszystko jest na dobrej drodze, Kaczor sie zwykle ośmiesza. Powoduje, że ynteligencja jednak robi uff -moja decyzja jest prawidłowa.
Gra się tak jak przeciwnik pozwala i wybacz ale wstawki z Merkel czy z internowaniem Jarosław mógł sobie darować. Dziwnym trafem popularność PIS jest odwrotnie proporcjonalna do występowania Jrosława w mediach., Im mniej Jarosława tym PIS jest bardziej pooularne - nie zastanawia Cię to?
|
Kolego to jest tak że jeśli JK nie udziela wywiadów to nie ma się do czego przypier...ić , jak już udzieli to z 3 stronnicowej rozmowy wybierają z jedno zdanie które próbują z dobrym zwykle skutkiem ośmieszyć.Wina Kaczyńskiego jest taka że znając już panów Lisów ,Żakowskich i Michników powinien wyjątkowo uważać na stwierdzenia mogące byc interpretowane w dwójnasób. Tyle i aż tyle. Bo jak ktoś pomyśli dłużej niż 5 sekund to zrozumie że w stanie wojennym lepiej było być internowanym niż nim nie być- skoro wszyscy internowani przeżyli a zginęło na ulicach ok 1000 osób-zresztą Romaszewski już ośmieszył tym stwierdzeniem jednego z reżimowych dziennikarzy, podobnie sławne zdanie "my stoimy tu co wtedy , oni tam gdzie stało ZOMO" - co było faktem bezsprzecznym rozumianym wprost a nie oskarżeniem platfusów.
Polecam zresztą najnowszy wywiad z JK w Arcanach- zapowiedź.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/42836...giej-kategorii