Quorth napisał(a):

Tak na marginesie wg Bilbii nazywa to bałwochwalstwem wielokrotnie. Zastanawiam się czemu Chrześcijanie kompletnie nie znają Biblii. Polecam przed świętami też taki cytat z Pisma Świętego
" "I nauczając dalej mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok»."
(Mk 12,38-40)
To tak przed Świętami i kolędą. Bez komentarza.
|
Czyli chcesz powiedzieć, że np. Jan Paweł II Był bałwochwalcą i nie znał kompletnie Biblii
Sądzę, że idąc błędnie śladem red. naczelnego "Faktów i Mitów" Kotlińskiego (współpracującego zresztą z mordercą ks. Popiełuszki sb-ekiem Piotrowskim), źle interpretujesz kult świętych. Nie modlimy się do nich, a o Ich wstawiennictwo za nami u Boga. Ich życie, Ich świętość mają być dla nas drogowskazami w drodze do Boga.
Przyznaję nie jestem teologiem, ani znawcą Pisma św. do tego stopnia, aby szermować cytatami. Natomiast za wskazówkę w tym miejscu przychodzi mi wielowiekowa tradycja Kościoła Katolickiego, gdzie podczas Soboru Nicejskiego w 787 r. rozstrzygano kontrowersję wokół tzw. ikonoklazmu, który został potępiony, jako herezja. Jednak za zgodną z nauką Chrystusa uznano kult oddawany za pośrednictwem ikonografii Osobie św. przedstawionej na danym obrazie. Kult nie przeciwko Bogu, nie wbrew Bogu, a świętego wskazującego swoją postawą drogę do Boga.
Jeżeli zaś chodzi o Marię Matkę Chrystusa, w Piśmie Św. Jest wspominana wielokrotnie. Jako katolicy otaczamy Ją czcią jako Matkę Boga. Była bowiem z Jezusem od poczęcia, przez narodziny po samo Zmartwychwstanie. Uczestniczyła w samych początkach chrześcijaństwa i tworzenia się Kościoła Chrystusowego. Kult Jej osoby usankcjonował Sobór Efeski w 431 r. nadając Jej tytuł Theotokos - Matki Boga.