FraMat napisał(a):

|
A wszystko musi się zacząć od porzadnego prezesa i dyrektora sportowego czy wiceprezesa ds. sportowych, który za zgodą Cupiała opracuje strategię rozwoju Wisły, przedstawi niezbędny budżet, uzyska ten budżet i zacznie coś z tym robić: zatrudni właściwego trenera z wlaściwym sztabem, znajdzie właściwych piłkarzy i ... w spokoju zacznie budować
|
Przy odrobinie dobrej jestem w stanie uwierzyć w to, że przyjdzie Nawałka, ewentualnie jakiś trener z zagranicy. Może nawet z jakimiś sukcesami. Mogę uwierzyć, że nawet jakiś skauting się kiedyś u nas pojawi. Ale uwierzyć w to, że u nas za Cupiała pojawi się dobry prezes, który w spokoju (to dobre) zacznie coś budować, sorry nie jestem w stanie. Niestety w tym co napisał wcześniej Szprotson jest dużo racji. U nas jak nie ma wyników to trener wylatuje, a jak wyników na już nie ma prezes, a na dodatek jak klub przez niego ponosi jakiekolwiek koszty inne niż na pensje piłkarzy to wylatuje tym bardziej. Prezes w Wiśle jeśli chce coś zrobić (vide Basałaj) jest jeszcze gorętszym stołkiem niż trener.