darksun napisał(a):

tyle powiem...bo i wynika z tego wieloznaczność i można to negować...
jakie prawo jest złym prawem (obracajć się w obrębie kręgu kultury zachodniej)?
|
Odpowiem nie wprost. Mamy bardzo dobre i logiczne prawo cywilne. Dobre było i w PRL-u. Tylko że wtedy pojęcie "własności" było zrelatywizowane. Ale generalnie oparcie się na prawie niemieckim i kodeksie Napoleona wyszło nam na dobre bo stworzyło nam dość jasne i intuicyjne ramy postępowania.
Nie wierzę natomiast w system anglosaski, który choć sprawnie działa to prowadzi do niejednokrotnie dziwnych orzeczeń, które następnie pączkują w systemie precedensowym.
Cytat:
Ale po co to piszesz w tym temacie? Przeca większość tu trąbi o potrzebie wykształcenia nowych elit bowiem również dzisiejszy PiS błędów ma sporo na sumieniu. Ewentualnie brany jest jako mniejsze zło (jakiekolwiek tego są konsekwencje)
a kto miał taką przewagę aby coś zmienić?
|
Widać nie było na tyle ważnych kwestii wymagających zmian by budować konsensus polityczny.