Lukasz napisał(a):

OT:
Aj tam Fialo - ot ten temat mnie interesuje tak jak i inne tematy dotyczące klubu. Tez wiele rzeczy nie rozumiem. Do dziś nie zakumkałem po co łączyć Politykę ze stadionami. Wolfy np. twierdzi że to Donek zaczął tylko nie rozumiem dlaczego trzeba ten precedens ciągnąć.
Jestem na forum i traktuje go raczej jako źródło wiedzy o pewnych tematach. Głownie czytam. To że się czasami udzielę. Cóż. Wychodzi jak widzisz. Poza minusami o których mówisz dotyczącymi mojej osoby są też i jakieś plusy - co nieco przekażę znajomym , co przeważnie łamie stereotyp donkowego 'kibola'. Urodziłem się w Krakowie, mieszkam już poza, dlatego tez i bywam na meczach sporadycznie. Sentyment pozostał. Podpis mam z przyzwyczajenia - na innych forach (to jest jedyne sportowe) nie mam tak oczywistego 'nicka'.
Nie napinam się. Zastanawiam się jednak czy lub kiedy ten obecny 'folklor' skrajnie prawicowy stanie się na tyle silny iż będzie się trzeba z nim realnie liczyć. Póki co organizacyjnie ruch jest chaotyczny, słabo określony a jego przekazy niespójne. Natomiast jest coraz silniejszy. Może kiedyś pojawi się jakiś lider wśród Was i jak chłopi z samoobroną tak kibole z jakimś tam wyklarowanym ruchem wejdą do sejmu. Czy temat roz.upcony? Dla mnie nie.
|
Po pierwsze - folklor- samo to określenie świadczy że nie masz zielonego pojecia o historii kibiców Wisły Kraków szczególnie w kontekście okresu komunistycznego. Folklor to coś regionalnego , ograniczonego do wąskiej grupy. Nic bardziej mylnego ruch kibicowski na Wiśle wyrasta z tradycji antykomunistycznej siłą rzeczy prawicowego a to że po 1999r przykleiło sie tu wielu którzy mają jakies wątpliowści co do stosunku do komuny i prawicowości - cóz ...to jest włąśnie na trybunach przy R22 foklor

Po drugie- ruch polityczny .Nikt do niego na trybunach nie dąży i nie mialby on większych szans na sukces z wielu względów.Oczywiście pewne inklinacje polityczne są oczywiste i szeroko rozumiany ruch kibicowski - poza małym wyjątkami - popiera polityków z kręgu PIS, UPR,NP,PJN może SP , cześc nie może się zdecydować ale zdecydowana wieszkosć nie zgłosuje na nikogo kto chce zachowania status quo czyli postkomunę u władzy , rozmycie w UE, oddawanie coraz większe praw narodowych , likwidacje ostatnich polskich przedsiebiorstw produkcyjnych, ograniczanie wolności etc.
Tylko tyle i aż tyle. A czy znajdzie się przywódca który potrafi przyciągnąc do siebie młodych wykletych i niepokornych kibiców to sie dopiero okaże. Nie będzie to liczebnie siła która może wywrócić wybory do góry nogami (szacuję na ok 100 tyś osob) ale energia i działalność tej grupy może się przełozyć na popularnośc dla danej partii wśród młodzieży.I wtedy ten kto będzie miał po swojej stronie kibiców wygra wybory