For_FuN_ napisał(a):

Nie wiem, czy wy czytacie prase, czy ogladacie tv...ale ostatnio Probierz jasno powiedzial, ze Frederiksen to jego pomysl. Ale nie to jest najwazniejsze, tylko ze nikt do Wisly po prostu nie chcial przyjsc. Bylo 4 innych kandydatow(dunczyk byl opcja absolutnie rezerwowa) i z zadnym sie nie dogadali.
P.S - Granda zespolu zaczela sie za Maaskanta i od meczow z APOELem. Chyba, ze ktos nie ogladal tamtego polrocza. Nie wspominam o slawetnej porazce z calkowitymi lamagami z Cracovii(wszyscy ich lali w lidze, bo te ciamajdy w pilke nie potrafily grac). O podejsciu Holendra i jego wypowiedziach nie wspominam. Skorza moglby sie uczyc.
|
Imho za Maaskanta grali piach jak i u Skorży, wszystko na fart i faktycznie wtedy się zaczynało źle dziac. Jak drużynę przejął Moskal pojawił się zalążek jakiegoś stylu (czego większośc uber fachowców z forum nie widziało), Wisła grała z klepki, przeważała w posiadaniu i znów napiszę po raz nie wiem który, że brakowało może 1 może 3 meczy żeby chłopaki zaczeli zdobywac bramki i gromadzic punkty.
Frederiksen pomysłem Probierza, a nie ten brazylijczyk co ma iśc do Bełchatowa ?