do wiślak68:
Możemy dyskutować ale myślę że i tak nie dojdziemy do porozumienia, tak czy owak:
Po pierwsze nie wiesz jak będzie bo tego nikt nie wie, możemy jedynie przypuszczać, ja przypuszczam tak Ty inaczej, a tylko Bóg wie jak będzie. ( zakładając że wierzysz w Boga)
Tak czy owak.
1 Poseł Wipler startował z okręgu nr.19- Warszawa zdobył 4 615 czyli 0,45% ważnych głosów oddanych w okręgu. Startował z pozycji 7 na liscie Pisu z PiSu weszło do sejmu 6 posłów z tego okręgu, co naczy że wyprzedził jedną osobe z listy a tak na prawdę, wyprzedził 2 ale jedna też jego wyprzedziła. Niemniej Poseł Wipler opowiada się za JOWami, przynajmniej tak było ze 2 miesiące temu po tym jak zmienił zdanie, co prawda wcześniej nie był jakimś zatwardziałym przeciwnikiem ale był ( mówię to na podstawie obejrzanego filmiku: bodajże tego:
https://www.youtube.com/watch?v=rpdaLEhGa08 ). Poseł Wipler jest przykładem dostania mandatu za to że startował w okręgu Warszawskim i głosy tutaj "dla niego" zdobył Kaczyński, Wipler wszedł na zasadzie wciagnięcia za sobą dzieki dobremu wynikowi Kaczyńskiemu, który zdobył 202 297. Np w tym samym okręgu przynajmniej 3 osoby dosłay większą ilość głosów ale z powodu ordynacji wyborczej jaka jest mandatu nie zdobyły. Paweł Janusz Poncyliusz który startował właśnie z tego okręgu zdobył 24 948 czyli prawie 4 razy więcej ale mandatu nie otrzymał. Tak, Mam świadomość że w UK jest taka ordynacja, dokładnie jak tam jest nie wiem, bo nie byłem. Co do argumentu: "Jeśli partia chce się kogoś pozbyć, wyznacza się mu "okręg partii przeciwnej". To ja powiem tak, wystarczy że ta osoba wystąpi z partii i wystartuje jako kandydat niezależny, wiec to raczej partii powinno zależeć aby nie podpaść kandydatowi, a moim zdaniem tak na prawdę tutaj występuje sprężenie zwrotne, czyli jednym i drugim zależy na sobie, a nie tak jak obecnie, że jak nie zagłosujesz tak jak Ci partia każe to Cię nie wystawimy w wyborach w ogóle na listy.
2. Chodzi własnie o to aby ludzie głosowali na konkretnego Jana i poglądy które on reprezentuje, a nie na partię, tzn. nie mam nic przeciwko aby był w jakiejś parti, a nawet to i lepiej.
3. jest taka ku temu przesłanka, że skrajności odpadną. Nie będzie czegoś takiego że kandydaci zdobywają mandat dlatego, że zostali umieszczeni wysoko na liście lub pociągnął ich do wygranej wynik zdobyty przez lidera w swoim okręgu. Odpadną prawdopodobnie posłowie typu Grodzka, czy biedron, bo to są jakby skrajności, nie chce nikogo urazić. Politycy znani ludzią i cenieni zasiadą w Sejmie, wzrośnie też dzięki temu zaufanie do tej izby. Bo ze teraz jest fatalne to mam nadzieje ze nie muszę Cię przekonywać. Nie mam zbytnio możliwości tego sprawdzić ilu jest takich kandydatów w UK ale prawda jest taka ze nie znaczy to że u nas też tak będzie, a z tego co słyszałem jest ich tam jakaś liczba wcale nie taka mała, a prócz tego że są 2 wiodące siły zdarza sie że 3 siła pokonuje jedną z tych 2 wiec to nie jest tak, że przy JOWach zawsze bedzie tylko PiS i PO. Moim zdaniem będzie dokładnie odwrotnie. napisałeś "Kontrola partii nad posłami znacznie wzrośnie (jak się będzie stawiał nastepnym razem dostanie słaby okręg)" w punkcie 2 podałem jak ja to widzę, nie będę się powtarzał.
Tak w ogóle skoro dyskutujemy to możesz podać źródła z ktorych czerpiesz informacje. bo napisałeś "a poleciłbym sprawdzić ilu kandydatów niezależnych (spoza torysów, wigów, republikanów czy demokratów) dostało się do parlamentu UK czy USA po ich odejściu z partii. W UK takiego przypadku nie znam. W USA znam jeden. Wyborcy głosują nie na ludzi ale na partię."
co do sprawy wyborów do senatu w systemie JOW w 2011 roku to przeciwnicy zawsze przywołuja ten argument, tak więc nie bede tu sie juz dłużej rozwodził podam link gdzie masz odpowiedź na ten"argument"
http://j.krzemieniecki.salon24.pl/
Napisałeś:
"Wprowadzenie jowów będzie miało efekt dokładnie przeciwny do tego postulowanego przez jego zwolenników. Nastąpi dalsza polaryzacja sceny politycznej (bo poza PO i PiS do parlamentu nie wjdzie nikt inny), jeszcze większe uzależnienie posłów od partii ( bo zły okręg będzie oznaczał dla posła egzekucję) i prawdopodobnie praktyka "kupowania" od partii przez bogatych łajdaków "biorących miejsc do parlamentu"' - ja uważam że wręcz odwrotnie Ty uważasz, że tak. Pewnie nie dojdziemy do porozumienia. Jak będzie życie mam nadzieję, że pokaże i będzie tak jak życzyliby sobie tego zwolennicy. Czyli JOWy dadzą możliwość naprawy kraju. Posłowie staną się odpowiedzialni przed wyborcami a nie tak jak teraz, że są odpowiedzialnie bardziej przed szefami partii, niż przed wyborcami. Skoncza sie te głupie bez podstawne kłótnie, i zaczną rzeczowe debaty. W Polsce nie ma teraz zaufania do sejmu i trudno się dziwić, patrząc na to co się dzieje. Cytuje " Sondaże pokazują, że od kilkunastu lat ogromna większość Polaków ma złe zdanie o Sejmie.
Załączony wykres (pochodzący z
publikacji CBOS) pokazuje, że w latach 1998-2011 Sejm miał dobrą opinię tylko u 10 do 30% Polaków, a złą opinię u 60 do 80%." Tak więc widać, że nie jest dobrze tak jak jest i przyczyną tego jest także obecna ordynacja wyborcza, albo przede wszystkim ordynacja wyborcza! Bo już różne partie rządziły, a jak jest tak jest i każdy to widzi. Dlatego trzeba skończyć z tą pseudo demokracjom. Bo nawet spójrzmy jak traktują obywateli, ciekawe jak się zachowaja jak dostaną 500 000 podpisów pod wnioskiem o zarządzenie referendum, znów będą chcieli zmielić podpisy? Gdzie tu demokracja?
http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polit...czych-jow.html
Moje źródło:
http://wybory2011.pkw.gov.pl/wyn/140...l?tab=2#tabs-1
Zachęcam do wczytania się o co chodzi w tych JOWach i poparcia akcji bo samo się nie wprowadzi.