mr_kwolf napisał(a):

Czyli uderzasz tutaj do Basałaja, a nie do Bednarza. Więc potwierdzasz, że Bednarza winy tutaj za wiele nie ma.
Dziwne też, że Kasperczaka tutaj mieszano z błotem jak nie chciał rozwiązać kontraktu za porozumieniem stron, a jak Jovanic odwalił większy syf to jest tutaj wybielany. To samo Kokoszka, wykorzystał zapisy prawne dla własnej korzyści i jest uznawany za zdrajce.
Owszem, według prawa (najprawdopodobniej) należy mu się kasa, ale są jeszcze inne aspekty. Jesteś w stanie podać przykład "ze świata" podobnego przykładu? Dla mnie s....ysyństwo i tyle. Nie zmienie zdania.
PS. Ponadto podajesz inny przykład. Nikt tutaj nie chciał wywalić Jovanica na zbity pysk. Najprawdopodobniej nie płacono mu na czas z powodu problemów finansowych, a on to od razu wykorzystał.
|
Nie oceniam czyja to jest wina stwierdzam fakty.
Nie, nie potrafię podać przykładu ze świata piłkarskiego tak samo jak nie potrafię podać przykładu na sytuację odwrotną. Nie śledzę tego aż tak bardzo. Natomiast wiem jedno - pracownika albo zwalnia się dyscyplinarnie jeżeli są ku temu przesłanki albo mu się płaci. Tak samo jak się podpisuje umowę na zakup towarów/usług to się za nie płaci jeżeli są takie jakie były w dniu podpisania umowy albo zostały zrealizowane zgodnie z umową. Jak ktoś sobie kupił chu...go bramkarza to ma ch...go bramkarza a nie Buffona.
Gdyby mi pracodawca przestał płacić i miałbym przesłanki twierdzić, że prędko swojej kasy nie zobaczę zrobiłbym to samo i Ty pewnie też.
PS Pomijam, że Jovanic robi klubowi przysługę bo mógłby siedzieć u nas jeszcze przez 3 lata ( kontrakt z tego co wiem do 2015) ciągnąć kasę i łazić po centrach handlowych czy co tam jest jego hobby. Podejrzewam, że chce tylko zaległą kasę. Jeżeli chce kasę za cały kontrakt to zmienia postać rzeczy- ma zostać i trzeba mu płacić albo się dogadać i rozejść "w pokoju".