rafkur napisał(a):

|
Ty tak na poważnie? Idź do pracy, podpisz umowę na powiedzmy 2 lata i zrezygnuj z kasy za pół roku bo się nie sprawdziłeś. Bądźmy poważni, jakiś kretyn go ściągnął, jakiś kretyn podpisał z nim umowę więc teraz kolejny kretyn albo i nie kretyn ma psi obowiązek płacić!
|
Czyli uderzasz tutaj do Basałaja, a nie do Bednarza. Więc potwierdzasz, że Bednarza winy tutaj za wiele nie ma.
Dziwne też, że Kasperczaka tutaj mieszano z błotem jak nie chciał rozwiązać kontraktu za porozumieniem stron, a jak Jovanic odwalił większy syf to jest tutaj wybielany. To samo Kokoszka, wykorzystał zapisy prawne dla własnej korzyści i jest uznawany za zdrajce.
Owszem, według prawa (najprawdopodobniej) należy mu się kasa, ale są jeszcze inne aspekty. Jesteś w stanie podać przykład "ze świata" podobnego przykładu? Dla mnie s....ysyństwo i tyle. Nie zmienie zdania.
PS. Ponadto podajesz inny przykład. Nikt tutaj nie chciał wywalić Jovanica na zbity pysk. Najprawdopodobniej nie płacono mu na czas z powodu problemów finansowych, a on to od razu wykorzystał.