Lukasz napisał(a):

Koniec rundy więc pozwolę sobie przytoczyć słowa V-ce prezesa z wiosny:
- Nasze cele są następujące: pragniemy stworzyć drużynę perspektywiczną i chcemy, aby klub był ponownie „właścicielem swojego zespołu”. Ponadto chcemy pozyskać piłkarzy, którzy zaprezentują pewien poziom. Naszym celem jest także to, aby zawodnicy pracowali na dłuższych kontraktach, tj. dwu, trzyletnich”
J. Bednarz.
- „Zależy nam także na zmianie struktury narodowościowej, czyli zwiększeniu reprezentacji polskich graczy, co pozwoli na wzrost identyfikacji kibica. W ten sposób pokażemy nową twarz Wisły, niezwykle istotną dla sympatyków klubu.
J. Bednarz.
- Drużyna otrzymała zadanie, jakie odpowiada jej potencjałowi, a uważamy ,że jest to zespół, który personalnie ciągle jest jednym z najlepszych w Polsce. W związku z tym oczekujemy, że będzie tak grał i osiągał stosowne wyniki.
J. Bednarz.
- W kolejce są następni piłkarze, których można wytransferować i nie będzie dużej straty, jak na przykład Chavez, bo mamy na jego miejsce stoperów. Być może odejdzie ktoś z pomocy - kończy Bednarz.
Pytania nasuwają się same - czy Bednarzowi można w jakikolwiek sposób jeszcze wierzyć? Ile warta jest jego następna obietnica? Na ile jest w stanie realnie ocenić sytuację i problemy Wisły? Czy cokolwiek mu przez ten rok wyszło? Jak się czuje wiedząc że nabił wielu ludzi w przysłowiową butelkę?
Piłkarz, prawnik, który twierdzi iż zna się również na finansach. Jak wychodzi każdy widzi.
Lukasz.
P.S.
Wisienka na torcie, wypowiedz odnośnie wynagrodzeń motywacyjnych, od 2:40: http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...anach_w_wisle/ Cytuję: "być może odejdę bo Wisła będzie grała słabo ale nie odejdę dlatego że pójdę do Telefoniki i powiem dajcie mi następne pieniądze bo nie jestem w stanie zapłacić wynagrodzeń." Jak Prezesowi wyszło odpowiedź wkrótce.
|
Chyba jednak innego wyjścia nie ma...
Oby sprawa z Jovanicem nie została rozstrzygnięta na jego korzyść. Przepłacony trzeci bramkarz, który odejdzie za darmo i jeszcze trzeba mu będzie zapłacić za kolejne 2,5 roku kontraktu. Tylko tego jeszcze potrzeba... no a jak jemu się uda to będą zapewne kolejni bo chyba nie wierzycie, że to jedyna taka sytuacja w Wiśle?
Co do JB to po prostu szkoda czasu na słuchanie/czytanie jego bzdur. Trudno brać poważnie jego i cokolwiek co mówi. Oby nie doczekał w Wiśle świąt... większego błazna trudno mi sobie w Wiśle wyobrazić.