wolfy napisał(a):

To co napisałeś to mdła laurka, ale fakty są niepodważalne: Petrescu nie dość że wytrzymał na nowym stanowisku, to jeszcze wyprowadził zespół na prostą. Mimo sympatii do Dana sam podejrzewałem, że wyleci z hukiem po paru kolejkach, więc nie dziwie się rosyjskim dziennikarzom.
Tym większy sukces można mu przypisać.
|
Nie napisałem, ale
przetlumaczyłem....
Skłoniło mnie do tego kilka fragmentow, ktore szczególnie mnie uderzyły. Zwłaszcza te o pasji futbolu, pasji, którą Dan stara się zaszczepiac swoim piłkarzom. Bo tylko to - pasja, której efektem i jednocześnie komponentem jest decyzja o ciężkiej pracy, gwarantuje wejście na droge sukcesu.
To tak w przeciwieństwie do nieobecności tej pasji w naszym klubie, w naszej lidze, w naszych trenerach czy piłkarzach.