Zastanawiam się czy taki gadanie:
"...chciałbym do wszystkich zaapelować, aby te wyzwania z przeszłości, kiedy Polacy stanęli przeciwko sobie, nigdy się nie powtórzyły" w kontekście masakry w "Wujku" ma w ogóle sens? To mniej więcej tak samo jak mówienie że wybijanie po DWS przez sowiecki UB żołnierzy wyklętych, powstanie styczniowe, listopadowe czy wojny napoleońskie to wszystko były wojny domowe. W grudniu 1981 roku to nie Polacy stanęli przeciwko sobie, ale Polacy próbowali walczyć z moskiewskimi sługusami wyręczjącmi ich w pacyfikacji rodaków.
A jeśli chodzi o inne akcenty wypowiedzi Piechocińskiego to ewdentnie widać że Januszek stara się być koncyliacyjny wobec opozycji. Taka zmiana akcentów wewnątrz koalicji. Jeśli ten wariant będzie kontynuowany, to w swoim przekazie PR Donio będzie miał z tym pewien problem. Ale to pewnie niedoszły najmłodszy będzie miał coś więcej do powiedzenia na temat swojego idola.
http://fakty.interia.pl/polska/news/...emcach,1871377