To jest błędne koło. Chcemy przebudować kadrę, ale nie mamy pieniędzy żeby to zrobić. Bo te jakie mamy są zablokowane w pensjach Jaliensa, Genkova czy Garguły. Do czasu aż nie odblokujemy i tak niskich środków, ale zawsze jakichś tam, nie mamy co liczyć nawet na takiego Piecha czy Jankowskiego, nie mówiąc o lepszych piłkarzach. Koło się zamyka. A kiedy będziemy mieli jakieś grosze na kontrakty? Jak ci którzy grają teraz odejdą. Odejdą w większości po sezonie. I jeżeli cokolwiek się zmieni w Wiśle to na wiosnę a nie teraz w zimie.
Do tego problem z pensjami i czekanie wielu piłkarzy na wygaśnięcie kontraktów. Oni udają że grają, Wisła udaje ze płaci. Niezdrowa sytuacja.
Nie ma nic gorszego niż zdemoralizowany zespół.
Lepszy słabszy zespół a głodny gry.
Ale być może jednak Cupiał znalazł kupca i stąd to czyszczenie ze zbędnych "aktywów"?
Tak czy owak już lepiej w tej chorej sytuacji dawać pograć młodym, nawet naszym młodym, niż patrzeć na męki wyrobników. Efekt i wyniki pewnie będą podobne, ale jakaś korzyść może być w przyszłym sezonie. Niech lepiej teraz Chrapek popełnia błędy, może w przyszłym popełni ich mniej, a kto wie czy to nie on będzie pierwszym rozgrywającym w przyszłym sezonie? A wtedy to może być kwestia spadku lub utrzymania
