W tym roku wymarzony od wielu lat sylwester! W domu. Pierwszy plus żony w ciąży to że nie wyciąga mnie nigdzie. A jeszcze parę miesięcy temu mialiśmy jechać w góry, postawiłem wszystko na jedną kartę.
Nie lubię sylwestrów, wszedzie kupa luda i drogo, a wypić można w każdy inny z 364 dni.
