Faktem jest że ceny poszły w górę masakrycznie.
Rok temu w dobrej knajpie płaciło się za butelkę wódki, żarcie, szampana po 120-150 zeta.
Teraz za tyle są wejściówki ale już bez alkoholu (nie liczę kieliszka o 24tej) i w większości bez jedzenia - paluszki na stół kładą.
A tak w ogóle to chyba nigdy nie miałem tak potwornego lenia i chyba się skończy w paczce kilku osób przed TV
