K4millo napisał(a):

|
Pamięć mam dobrą kolego, grali taką samą padakę na jesień kiedy zajęli 6 miejsce, co na wiosnę, różnicy wielkiej nie było. Słowa Bednarza nie miały nic do rzeczy, zresztą ci zawodnicy raczej nie rozumieli polskiego. Nie róbmy z piłkarzy jakiś niestabilnych emocjonalnie ludzi, że ktoś coś powie i panowie piłkarze się obrażą i przestaną dobrze grać. Przecież oni grają przede wszystkim dla siebie, dla swoich zarobków, jak będą słabo grać to następny klub nie zaproponuje im wysokiej pensji, albo będą mieli problem ze znalezieniem nowego pracodawcy. Jaka jest wartość Lameya, Nuneza i Bitona pokazuje to jak grają teraz w swoich obecnych klubach, a wszyscy zgodnie grzeją ławę.
|
Ok, 6 miejsce ale ile tracilismy do 1 miejsca. Zreszta gdzie jestesmy teraz?
Piłkarze zaś dobrze kalkulują - jak nie zostane to po co sie wysilac? Jeszcze jakas kontuzja sie trafi. To nie ma nic wspolnego z emocjami. Tyle OT.
A podsumowując mecz - znowu boleśnie uświadomiliśmy sobie że wywalanie zagranicznego trenera nie wyszło nam na dobre.