JrQ- napisał(a):

|
Gościu, mów co chcesz, ale z tymi kalekami pokroju Bitona, Lameya, Nuneza, Paljicia zdobyliśmy mistrzostwo i godnie graliśmy w LE / kw. LM.
|
Po pierwsze: większość z nich była przesadnie krytykowana. Myślę, że każdy normalny kibic widzi różnicę pomiędzy Lameyem a Burligą/Frederiskenem, lub Nunezem a - dajmy na to - Wilkiem.
Po drugie: nawet jeśli mieliśmy słabe ogniwa wówczas, to istniała drużyna, było jakieś poczucie celu. Teraz dzięki działalności Bednarza nie ma nic.
Ostatnia sprawa: tamci zawodnicy byli generalnie tacy sobie, bo to były ostatnie podrygi Wisły. Teraz jest już agonia, a to co ściąga Łysy to muł. Frederiksen czy Sikorski to jedni z najgorszych (o ile nie najgorsi) piłkarze na swoich pozycjach w ekstraklasie. Jedno słowo do nich pasuje - ułomni.
Pora kończyć: czwarta bramka ustawiła mecz. Ma rację Garguła, Zagłębie doszło do identycznych wniosków - więcej strzelać im się już nie chciało. A mogli nam władować nawet dwucyfrówkę patrząc na to, jak się wozili z piłką pod naszym polem karnym.