wislak68 napisał(a):

|
Jak widzę człowiek z branży. Dlatego przeczytaj to wyboldowane jeszcze raz i oceń czy przypadkiem nie ma tu sprzeczności. Bo dla mnie jest oczywiste: skoro wykończyła ich skala kontraktu (a w zasadzie kontraktów) to znaczy że nie dali rady ani kadrowo, ani finansowo, ani pod względem know-how. I sprawa była oczywista już w momencie wygrania przez nich kontraktów autostradowych. Gdyby nie Radziwiłł nie mieliby na nie najmniejszych szans.
|
A która duża firma wykonawcza nie korzysta z podwykonawców ? Praktycznie wszystkie. Zresztą w przypadku budowy autostrad przez polskie firmy trudno mówić o jakimś wieloletnim doświadczeniu i to jest chyba jasne. Chodzi mi o to, że Poldim był firmą z tradycjami i doświadczeniem, mającą dobrą kadrę. Trudno ich porównywać z Radko czy DSS. A że finansowo przerosła ich skala kontraktu, złe zarządzanie i polska biurokracja doprowadziły do upadłości, no to mamy przykład polskiego piekiełka. Jaki był stopień zależności Poldimu od Trakcji Polskiej, tego nie wiem, więc się nie wypowiadam. Nie można wiedzieć wszystkiego

.