Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20244
Stary 07.12.2012, 14:12
Odpuszczaniem nazywasz żarty rodem z piaskownicy po wrzuceniu kolejnych obliczeń z księżyca? Faktycznie nawet Wolfy się uśmieje

Tak jak wspominałem w czwartek dyskusja z aparatczykiem to babranie się w lepkiej papce o niezbyt zachęcającym zapachu, więc tym razem naprawdę będę unikał tych kloacznych klimatów.

wolfy napisał(a):Wyświetl post
Z drugiej strony - teraz jest IMHO najlepszy okres żeby kupować (sam mam zamiar, jak Bóg da zdrowie i nic się nie zmieni in minus w moim życiu w najbliższym czasie). Ceny zauważalnie spadają - chyba, że się mylę. Poza tym mam obawy że niedługo złotówka będzie g warta - ciekawe czy słusznie?
Czy jest to najlepszy okres na zakupy to mocno zastanowiłbym się ze względu na kilka niepokojących sygnałów.

1. RPP stoi przed niespotykaną dla siebie od dawna sytuacją, gdzie presja inflacyjna słabnie z miesiąca na miesiąc co skutkuje tym, że stoimy przed widmem serii obniżek stóp procentowych kontynuowanych od stycznia. Cel inflacyjny może zostać osiągnięty jeszcze w grudniu tego roku, a to z kolei praktycznie przesądzi o tym, że przynajmniej pierwsze półrocze 2013 będzie pod znakiem obniżek stóp procentowych.

Projekcja inflacji z listopada nie pozostawia złudzeń.
http://www.nbp.pl/polityka_pieniezna...topad_2012.pdf

2. Nader optymistyczna w tej projekcji wydaje się prognoza co do tempa powrotu wzrostu PKB w okolice 2% w Polsce na koniec przyszłego roku, a jeszcze bardziej mgliście wygląda ten przedłużony "rajd św. Mikołaja" w strefie euro, który od mijającego kwartału i przez kolejne trzy kwartały ma wyciągnąć strefę euro powyżej 1% wzrostu PKB.

Te dane oznaczają nie mniej, nie więcej, że osoby, które mają zaciągnięte kredyty hipoteczne w PLN będą płaciły niższe raty kredytowe przez najbliższe kilka/kilkanaście miesięcy, ale z kolei dla osób zaciągających świeże kredyty złotówkowe zwiększa się ryzyko, że w przyszłości raty kredytu będą wyższe w przypadku zaciągnięcia go przy niskim poziomie stóp procentowych.

3. Dodatkowo sytuacja, w której zwiększy się zdolność kredytowa typowej rodziny ubiegającej się o kredyt hipoteczny ze względu na spadające stopy procentowe, przy jednoczesnym i stałym spadku cen na rynku wtórnym i ciągle rosnącej podaży takich mieszkań może spowodować to, że nawet zastopowanie wyhamowania akcji kredytowej nie przyniesie żadnego skutku.

Część doradców ds. nieruchomości powołujących się na taki scenariusz jak zaprezentowany przez NBP przewiduje początek hossy na rynku mieszkań na połowę przyszłego roku co moim i nie tylko zdaniem jest marzeniem ściętej głowy. Powołują się oni właśnie na szybsze wychodzenie z recesji strefy euro, a także na program "Mieszkanie dla młodych", który ma być wprowadzony od lipca (raczej wątpliwe). W przypadku tego drugiego nie może on odnieść takie sukcesu, gdyż ma on dotyczyć wyłącznie mieszkań z rynku pierwotnego, a nie tak jak było w przypadku "Rodziny na swoim" także mieszkań z rynku wtórnego i domów budowanych metodą gospodarczą do 140 m2 powierzchni. stanowiących większość zaciąganych kredytów w tym systemie. Dlatego nie widzę innej opcji na powrót hossy na rynku mieszkaniowym jak powrót do szybszego tempa wzrostu PKB i wzmożona akcja taniego kredytu przez banki (również w walutach obcych, w tym CHF).