Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20240
Stary 07.12.2012, 11:02
martin_TSW napisał(a):Wyświetl post
Wy tutaj dyskutujecie na temat wielkiej polityki i ekonomi. Ja napiszę coś na temat kryzysu w budownictwie. Generalnie ta branża za tego rządu zmierza na skraj bankructwa.

Przyczyny: brak ludzi w rządzie, w Sejmie, w urzędach znających się na budownictwie, nieracjonalna polityka prywatnych firm (nastawienie tylko na zysk, kosztem pracowników czy podwykonawców). Zagmatwane, mało praktyczne ustawy (zresztą często niechroniące polskich firm, napisane przez wystraszonych ludzi, którzy tłumaczą się, że takie są dyrektywy unijne), korzystanie z ustaw przez wystraszonych, często niekompetentnych, nieznających życia urzędników (znał się na handlu czy zarządzaniu, ale nie zna się już na budownictwie), korupcja i kolesiostwo w urzędach (ustawione rekrutacje nowych pracowników, ustawione przetargi), powstanie jakiś dziwnych stanowisk menadżerskich w branży budowlanej, brak możliwości renegocjacji cen i kary, kary, kary w umowach.

Skutki: upadłość firm budowlanych, zwolnienia głównie najdroższych (najlepszych) lub mało wykwalifikowanych/doświadczonych pracowników, ludzie kończący inżynierskie studia masowo rejestrujący się w pośredniaku, pracujący w sklepie, roznoszący ulotki lub wyjeżdżający za granicę, groźba zwolnienia kilkudziesięciu tysięcy ludzi w 2013r.

K...a, a nasz rząd pijarowsko czaruje ile to się u nas nie buduje, prowadzi konferencje z otwarcia nowych odcinków dróg i twierdzi, że po co ma pomagać upadłym firmom budowlanym, gdyż jest to naturalna weryfikacja na wolnym rynku gospodarczym.
Chyba nikt nie może mi zarzucić że ostatnimi czasy nie udzielałem się w tematach związanych z budownictwem . Pisałem o tym wcześniej ale powtórzę jeszcze raz. Uważam że za kompletne załamanie polskiego rynku budownictwa odpowiedzialny jest w 100% obecny rząd. Przyczyny załamania można opisać następująco:
1. Korupcja: najbardziej znanym przykładem jest sprawa DSS który dzięki "loobingowi" Marcinkiewicza i związkom z rodziną Schetynów (to akurat ciągle w sferze plotek) dostaje bez przetargu kontrakt na autostradę, którego oczywiście nie jest w stanie zrealizować. Ale podobnych przypadków jest mnóstwo: NDI, Radko, Poldim, Granit itp, itd to wszystko firmy które ze względu na skalę swojej działalności nie miały prawa dostać kontraktów autostradowych. Człowiek mający minimalne pojecie o drogownictwie wiedział od początku że ich udział w budowie autostrad (nawet jako liderów konsorcjów!) skończy się katastrofą. Ale poszły odpowiednie dyrektywy obniżające wymogi które powini spełniać wykonawcy autostrad i sprawa ruszyła. Jak narazie nie mamy jeszcze publikacji dokumetujących ten proceder (może z wyjątkiem DSS) ale o skali korupcji wokół autostrad mówiło się sporo chociażby prrzy okazji śmierci Petelickiego. Bagno które wciąga obecnie nie tylko rządzących ale również i resztę społeczeństwa.
2. Kolesiostwo: Padało w tym kontekście sporo nazwisk: Łuczak, Marcinkiewicz, Radziwił, Gajewski, Jaskóła, Wiśniewski czy nawet Schetyna (to na zasadzie plotek). Wspólny mianownik jest jeden: związki z obecnym obozem władzy. Dla niektórych skończyło się to samobójstwem dla innych bankructwem a jeszcze inni dalej startują w przetargach. A mafia jak kwitła tak kwitnie.
3. Kompetencje: rzecz absolutnie skandliczna. Poczynając od ministrów (Nowak, Grabarczyk) po szeregowych pracowników GDDKiA to obraz nędzy i rozpaczy. Sposób prowadzenia przez nich projektów autostradowych (poczynając od przygotwywania dokumentacji technicznej poprzez przetargi aż po realizaję) to jedna wielka kompromitacja. Przykładów można mnożyć: od nieukończonego mostu na Śląsku (bo przygotowana dokumentacja grozi katastrofą budowlaną) poprzez wycofywania w trakcie budowy autostrady pozwolenia budowlanego (bo GDDKiA zawaliła uregulowania prawne) do kompletnej niemożności wyegzekwowania od wykonawców zabezpieczeń (sądy przyznają rację wykonawcom!). Być może część z was nie ma tego świadomości ale efektem tego kompletnego bałaganu jest to że roszczenia wykonawców wobec budżetu z tytułu jego zaniedbań sięgają na chwilę obecną około 6 mld PLN a według wszelkiego prawdopodobieńtwa kwota ta będzie rosnąć (i to znacznie). Zupełnie inną sprawą jest to że Polska została zaskarżona w Brukseli przez wykonawców irlandzkich i istnieje spore prawdopodobieństwo że stracimy dotacje (a przynajmniej ich część) przyznane na drogi.
Wszystkie pozostałe elementy wymienione przez kolegę są wtórne w stosunku do trzech pierwszych. Bo takie są właśnie przyczyny zaserwowanego nam przez rządzących fenomenu polegającego na tym że zwiększenie wydatków na infrastrukturę skutkuje totalną zapaścią sektora budowlanego. Absolutny fenomen. Ale jak widać korupcja, kolesiostwo i niekompetencja potrafią rozłożyć wszystkie uwarunkowania.
Cytat:
Panowie (i pisze tu do obu stron konfliktu) - dajcie sobie siana z podjazdami osobistymi, bo to się robi żenujące
Bardzo dziękuję za sugestię ale wydaje się być ona nieco spóźniona. Polecam post numer 20426: "Dobra, teraz już naprawdę Ci odpuszczam. Jeśli masz ochotę bawić sie dalej w piaskownicy to już bez udziału starszych" . Z mojej strony pass (przynajmniej w temacie długu publicznego), aczkolwiek troche żałuję bo bawiłem się świetnie .
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 07.12.2012 o godz. 11:26.