|
Myślę, że głaskanie ciągle trwa. Nadzieja, że Cupiał po raz kolejny zakocha się we Wiśle po n-tym strzeleniu focha wciąż jest... Co najlepsze wcale nie jest bezpodstawna. Chociaż ile razy można się sparzyć na swej kochance... Dlatego głaskanie będzie trwać dalej. Chociaż może się skończyć ale to dopiero kiedy Wisła spadnie z ligi. A przy obecnej niechęci Cupiała do jego Wisełki obstawiam, że Wisła ma spore szanse spaść z ligi w następnym sezonie. Za rok nie będzie takich ogórków jak GKS i Podbeskidzie. A i Lechia oraz Śląsk kiedyś nie pomogą...
|