abruzzi napisał(a):

|
Jeszcze jedno pytanie. "trotyl" czy inaczej mowiac materiały wysokoenergetyczne wykryto rowniez na drugim tupolewie który stoi w całosci. O czym to swiadczy?
|
"
Artymiak przypomniał, że rosyjskie badania z kwietnia 2010 r. nie wykazały śladów materiałów wybuchowych na wraku (...) Artymiak powołał się też na sprawdzenie pirotechniczne samolotu przed jego wylotem"
Znaczy to tyle że śladów trotylu przed wylotem tutki nie było a badania wykazały że znajdują się one obecnie na wraku samolotu.
Cytat:
|
Skoro te urzeądzenia które wykryły TNT podobnie reagowały na kiełbasę ii pastę do butów to może trzeba użyć innych urządzeń albo dać spokój z wysnuwaniem hipotez na ich podstawie
|
Pominąłeś załączony link. Powtórze go raz jeszcze:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/42051...trotyl-tam-byl
i cytat:
Natomiast w warunkach naturalnych, gdy mamy do czynienia ze śladowymi nawet ilościami - detektor 3M rozpoznaje jedną cząstkę trotylu w 100 miliardach innych cząsteczek, to urządzenie pokazuje wykrytą substancję. Jeśli to urządzenie i jeszcze inne urządzenie pokazują trotyl, to prawdopodobieństwo, że nie był to trotyl jest dla mnie równe zero
i
Natomiast zakładam, że jeśli urządzenie MO2M i inne wykazały obecność trotylu, to ten trotyl tam był. Zakładam, że nie można mówić o urządzeniu z rzędu najwyższych technologii, które jest stosowane przez siły specjalne ponad 60 krajów - takich jak Francja, USA, Indie, Chiny, Rosja, Polska, że wykrywa perfumy. Gdyby one miały tak duże błędy to nie kosztowałyby tyle i nie byłyby kupowane. Te urządzenia nazywają się detektory par materiałów wybuchowych. Detektory materiałów wybuchowych, a nie detektory substancji o podobnym charakterze jonów.