|
Ktoś kto pisze, że to był dobry mecz Wisły chyba jeszcze nie wytrzeźwiał po andrzejkach i koniecznie powinien oglądnąć go jeszcze raz w powtórkach. Takiego chaosu dawno już nie widziałem, niecelnych podań, braku szybkości, zwykłej indolencji w pojedynku jeden na jeden było tyle co kilka kolejek wstecz. Nic się nie zmieniło w ich paralitycznej grze. Te 2 zwycięstwa to był wypadek przy pracy.
Czy ktoś pamięta celny strzał Wilka w światło bramki odkąd przyszedł do Wisły, i ile ich było do tej pory ?
Pareiko - co drugi mecz zawala notorycznie, brak gry na przedpolu, stąd tracone bramki po główkach przy dośrodkowaniach.
Młodzi Chrapek, Szewczyk - niedorośli do gry w ekstraklasie. Burliga - nieprawdopodobnie wolny.
Chavez - całe szczęscie , że jest na obronie + bramka.
Sobol - nieprawdopodobne serce, walka na całego ale z kim miał grać ?
Boguski - wyjątkowo nieporadny w tym meczu.
Bez ataku meczu się nie wygra - brak zawodników tej formacji w ataku (Genkov).
Ogólnie żygowiny z naszej strony. Górnik chyba najłatwiej od lat wywiózł 3 pkt. z Krakowa. Praktycznie kontrolowali cały mecz, ani przez chwilę niezagrożeni przez nasz chaos i nieporadność.
|