Karherop napisał(a):

Bramkarz nam mecz zawalił ? bez jaj
parodia w obronie zaważyła
To już zaczyna być smutne jak twardo Kulawik stawia na Sikorskiego . Kiedyś Wisła nie była klubem gdzie zawodnik dostawał 10 szans na przełamanie się , trzeba było udowadniać swoją wartość tu i teraz . A po cholerę nam teraz 25 czy 26 letni napastnik który od 50 spotkań nie strzelił gola. Szanujmy się . Postawmy na jakiegoś perspektywicznego młodziaka , bo chociaż coś będziemy z tego mieć że się rozwinie .
Jeśli wszyscy zawodnicy w simie się uchowają nie poczynając konkretnych wzomocnień to będzie znaczyć że ten klub idzie tylko w jedną stronę .
|
Akurat to nie Sikorski był wczoraj problemem. Nie zagrał co prawda wyjątkowych zawodów, ale gdyby któryś z naszych skrzydłowych był tam, gdzie powinien być, to Sikorski miałby dwie asysty...
Czy Pareiko zawalił mecz? Twierdzisz, że nie - może, ale gdyby nie frajersko puszczona pierwsza bramka (błąd Pareiki), to nie wiadomo, jakby się potoczył mecz. Obrona oczywiście, zagrała masakrycznie źle, ale uważam, że pozostałe dwie bramki (a jedno na pewno) dobry bramkarz by mógł wyciągnąć...
Ja osobiście jednak większy problem widzę w ataku i w pomocy, niż w obronie. To jest dopiero parodia. Ani jednego sensownego skrzydłowego, ani jednego sensownego napastnika. W środku ani Sobol, ani Wilk nie prezentują dobrego poziomu, a Maor gra, jak mu się chce, a jak mu się nie chce, to nie gra.
Tu musi w zimie przyjść cały nowy, dobry sztab szkoleniowy (byle nie PMŚ) i dostać 3 lata czasu.... wiem, nrzmi jak SF, ale innej drogi nie ma. Pytanie, czy to możliwe przy obecnym właścicielu?