Wyświetl pojedynczy post
Karamazow
Senior Member
 
 
Od: 05.2011
Skąd: Newski Prospekt

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#66
Stary 02.12.2012, 04:12
Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Nawałka pracuje tam kilka lat z rzędu i prowadzi "prywatny folwark". Wolno mu odstawiać od składu Kwieka, wolno mu odstawić od składu Stachowiaka - on jest najważniejszy w klubie. U nas to jest niemożliwe. Nie spodobałby się piłkarzykom i już by był na wylocie. Przegrałby 3 mecze i już byłby na wylocie. Problemem w Wiśle nie jest osoba trenera. Problemem w Wiśle jest podejście do zarządzania klubem.



Pareiko od dłuższego czasu prezentuje się fatalnie.
Pareiko nigdy nie był genialny.
ALE przeskok jakościowy między tym, co grał u nas na początku, a tym co gra teraz jest duży - bardzo duży. Chłop spędził sporo sezonów grając we w miarę poważnej lidze. Jak dla mnie problem nie do końca musi leżeć w samym Pareice. Kto by u nas nie bronił, przeważnie prędzej czy później okazuje się fatalny. A może problemem nie są bramkarze, którzy do nas trafiają, tylko osoby odpowiedzialne za ich szkolenie?

Moim zdaniem rola trenerów bramkarzy w tej sprawie jest bardzo mocno niedoceniana. Mielcarz z Widzewa był przez lata po tej gorszej stronie przeciętności. Ale od kiedy w klubie z bramkarzami pracuje Woźniak, Mielcarz ma świetną formę i wyrósł na czołowego golkipera ligi. Teraz zastępuje go jakiś NN z Czarnogóry i też daje radę.

Jagiellonia? Enty przeciętny młokos wepchnięty do bramki robi w ich barwach furorę. Dziwne, że ci sami zawodnicy po opuszczeniu Jagi popadają w przeciętność. Oczywiście trzeba mieć jakiś materiał do pracy - nawet w Legii nie podołali zrobić bramkarza z Antolovicia. Jednak uważam, że nam bardziej potrzebny jest fachowiec od trenowania bramkarzy, niż kolejny zaciąg bramkarski, który bez odpowiedniego szkolenia i tak zjedzie do obecnego poziomu Pareiki.
Widzew i Jaga mają po prostu farta.
...And Justice For All
Odpowiedz cytując