lukasz, a ty ciagle swoje,
mozesz mi wytlumaczyc, kto bedzie chcial zainwestowac w klub bez kibicow?
po co sponsorowac cos, gdzie nikt nie przychodzi przeciez
z kibicami mają u nas problem znalezc sponsora, a bez nich, myslisz ze bedzie lepiej?
Lukasz napisał(a):

Cóż Wolfy, niefart. Widać źle się zrozumieliśmy - moja teza jest taka że panaceum na bolączkę finansową klubu są pikniki. Wydaje mi się iż innej drogi nie ma. Oparcie bytu klubowego na frekwencji bywalców C uważam za chybiony pomysł i drogę donikąd. Frekwencja stanowi tylko mniejszą część dochodu większości normalnych klubów - większość to sponsorzy i dochody z 'koszulek'. Dlatego boli podejście do klubu per 'Wisła to My'. Obecny stan rzeczy nie sprzyja inwestycji i moim zdaniem żadnej inwestycji in plus ze strony Cupiała spodziewać się nie należy.
Nasze problemy zmieniły się - do złego zarządzania doszły masakryczne problemy finansowe. Jak dobrze zauważyłeś nie ma kasy na nic. Oszczędzamy na papierze toaletowym. Szukamy kasy wszędzie - doszło do paradoksu - pozbywamy się kibiców ze stadionu tylko po to aby nie płacić ewentualnych kar i zaoszczędzić na organizacji meczu. Nie rozumiem dlaczego jest to odczytywane jako 'imbecylizm' pracowników klubu. Przecież tak wygląda niewypłacalność. Brudne kible, syf, zdecydowane działania wobec wszystkiego co może powodować stratę finansową.
Winnych obecnego stanu jest wielu a obarczanie odpowiedzialnością jedynie klubu jest z deka nie na miejscu. Na prawdę nie widzisz zależności między brakiem kasy na kible a karami dla klubu? Między brakiem kasy a trzepaniem na bramkach i zakazem sektorówek?
Własnie czytałem. Cóż. No comment.
Lukasz.
|