domin_czyzyny napisał(a):

|
na zły mecz wziąłeś swoją lubą - lepiej byś zrobił, gdyby to była Lechia lub GKS Bełchatów... pewne mecze okraszone są innymi emocjami niż tylko sportowe. Albo powinieneś jej wytłumaczyć, że ten mecz jest inny od pozostałych.
|
Wytłumaczyłem, GW na szczęście pokoloryzowało w relacjach. I to trochę uratowało sprawę. Mecz jest inny i to luba go wybrała, żeby swoje racje udowodnić
domin_czyzyny napisał(a):

dziecko nie musi o wszystkim wiedzieć, zresztą to hasło spotkało się z wielkim sprzeciwem także sektora C.
Do pewnych faktów i wiadomości trzeba dorosnąć, aby je zrozumieć i wtedy potępić.
|
Nie musi jednak na pewno wiesz jak bardzo dzieci lubią wypytywać o różne sprawy. Z jednej strony się z spotkało z drugiej na meczu z Lechem (pusty sektor gości) znowu było słychać tą przyśpiewkę.
Popraw mnie jeśli się mylę, ale oficjalnego potępienia (np. ze strony SKWK) czy organizujących doping/oprawy na stadionie nie słyszałem. Pamiętne derby pomijam w tym kontekście. Chciałbym, żeby ludzie intonujący taką przyśpiewkę na C byli zagłuszani/ignorowani.
domin_czyzyny napisał(a):

|
nie nie masz przeklinać, ale co innego jest jak dziecko widzi przeklinającego tatę czy wujka, a co innego jak przeklina anonimowy tłum. Dla dziecka autorytetem jest znajoma osoba dorosła, a nie anonimowy tłum. Zresztą można wytłumaczyć, że pewną część "arsenału słownego" kibica dziecko nie powinno powtarzać. Zresztą najwięcej przekleństw na stadionie nie wypowiadają tzw. kibole, ale dziadki i "znawcy piłki" pod adresem piłkarzy.
|
Gdyby to był tylko anonimowy tłum to ok. Jednak wydaję mi się, że dzieciaki przychodzące na R22 patrzą z podziwem na C i chcą go naśladować jeśli chodzi o żywiołowy doping. To jest jednak pewna odpowiedzialność, szczególnie biorąc pod uwagę (oczywiście słuszne) akcje zapraszania dzieci.
domin_czyzyny napisał(a):

I teraz najważniejsze, jeśli ktoś jest za wrażliwy to może rzeczywiście niech chodzi na bajki dla dzieci do teatrów albo kin, nie zabierajcie na siłę siebie, lube i dzieci tam gdzie nie powinniście być.
Pewne sprawy są dla dorosłych, pewne sprawy można wytłumaczyć umiejętnie dzieciom. Ajax ma rację, że jest sporo miejsca na wyśrodkowane opinie, ale to co się dzieje z kibicami w Polsce doprowadzi do wylania dziecka z kąpielą.
|
Oczywiście stadion nie jest i nie ma być teatrem. Ale są też granice których nawet na stadionie nie powinno się przekraczać. Wiele rzeczy można wytłumaczyć dzieciom, trzeba niestety pamiętać, że jest wielu rodziców którzy nie rozmawiają ze swoimi dziećmi. Chodzi o jakiś umiar i zdrowy rozsądek z obu stron.
To co dziś się dzieje to jest wylewanie dziecka z kąpielą i pewni ludzi chcą być bardziej Europejscy od Europy.
Przykład.
Byłem na wielu stadionach nie tylko w Polsce. Oglądałem naszą reprezentację na Euro w Austrii i Polsce. Bywałem również na meczach ligowych w osławionej Europie.
Na meczu z Chorwacją w Austrii stałem przy barierce. jak wielu. Nikt ze stewardów nie robił problemów co do numerów miejsc czy "blokowania przejść ewakuacyjnych" Interweniowali wtedy gdy np 4 kibiców zablokowało wejście na sektor (stanęli w poprzek wejścia). Stewardzi działali rozsądnie. Dopóki obok stojących można było swobodnie przejść nie było żadnego problemu. Rzeczywiście agresywnych/ takich którzy przemycili trunki wysoko procentowe na stadion sadzali na miejsca albo wyprowadzali Np. w Amsterdamie na meczu ligowym tak samo.
Na C na szczęście (jeszcze?) nie mamy tego problemu, jak wielkie moje zdziwienie było jak na meczu z Czechami. Stewardzi sprawdzali, żeby każdy siedział gdzie siedzi. Trybuna za bramką więc powinno bez problemu się mecz oglądać na stojąco. Nic bardziej mylnego, biegali i sadzali wszystkich. Oczywiście bo tak jest po Europejsku. Nie wspominając od dwóch chłopaczkach Bogu ducha winnych których chcieli wyprowadzić ze stadionu, za rzekome złe zachowanie.
Widzę problemy kibicowskie i wiele nieprawidłowości. Jednak Sporo do poprawienia mamy też my jako kibice.
domin_czyzyny napisał(a):

|
BTW - jak można wybrać nazwę Ajax na forum Wiślackim ?
|
Spójrz na datę mojej rejestracji. Ale jest jeszcze "gorzej"

za dzieciaka w czasach przed Cupiałowych miałem przyjemność jakiś rok trenować w Wiśle i to jest ksywka właśnie z tamtych czasów
Miałem wtedy z 30 koszulek Ajaxu, zaraziłem się sympatią od mojej mamy która zresztą też zaszczepiła we mnie Wiślackość
domin_czyzyny napisał(a):

|
A dobry sport to w Anglii lub Hiszpanii, gdzie indziej musi być trochę piłki i trochę czegoś innego.
|
Święte słowa, poziom naszych kopaczy nie zapełni trybun nawet w połowie. Aktywne ruchy ultrasów sektorówki, pirotechnika itp są bardzo ważne bo to też przyciąga sporo ludzi na stadion.