Kwestia progu wrażliwości.
Niektórzy muszą być zamykani za siedzenie nie na swoim miejscu by powiedzieć dość - nie idę. Innym wystarczą lecące k*, śnieżki czy brak kiełbaski.
Jeśli chodzi o dzieci to skupiłbym się na przekazywanym przykładzie słownej agresji w stosunku do kibiców oraz policji. Dzieci nie rozumieją o co chodzi w proteście, o co biega w racach - dziecko to dziecko. Natomiast przyśpiewki głupio i bezmyślnie zacznie powtarzać - ręczę.
Manhunt, wychodzi na to że obecnie na stadion trzeba chodzić świadomym.Warto wiedzieć czy ostano była zadyma, czy będzie protest, wiedzieć że możesz zabrać dzieci itp. Czy to dobrze sam oceń.
Gdzie miejsce dla kibiców nieświadomych, siedzących, nieśpiewających, przypadkowych? Przecież to oni, wypełniając stadion, robią atmosferę jak Wy. Może i nie śpiewają ale za to kupują koszulki.
Lukasz.