Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4153
Stary 27.11.2012, 10:09
Prawda jest taka, że bez tych ultrasów, chuliganów i jak ich tam zwał stadion będzie ział głuchą pustką. To właśnie oni powodują, że ten stadion żyje. To oni w 99 % stanowią o dopingu na nim i to oni w zdecydowanej większości jeżdżą za swoim klubem nie tylko po Polsce ale i całym świecie. Byle piknik, który łaskawie posadzi swój kuperek na R22 i zajmie się jedzeniem kiełbachy czekając na mecz jest dla klubu tylko klientem, którego łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Jutro pójdzie do kina lub kręgielnie. Natomiast Ci wyżej wspomniani w zdecydowanej większości przyjdą na stadion czy brzydka pogoda bedzie czy słaba gra zespołu. Wystarczy popatrzeć się teraz na stadion. I tak frekwencja była bardzo dobra. Prawie na każdym meczu średnia po 17 tys. chociaż każdy wiedział, ze dobrego futbolu nie zobaczy tylko kolejną porażkę.
Ale na sektor kiboli, cały pełny na każdym meczu. A jak jest na bardziej lżejszych sektorach ?
Klub jeśli swoimi działaniami wypłoszy najtwardszych i stałych w uczuciach to licząc na pikników zostanie pewnego dnia z ręką w nocniku.
Na Legii już dawno dostrzegli problem (wypowiedź Jóźwiaka) i cały czas robią podchody pod porozumienie z kibicami (nie piknikami), bo to oni tak naprawdę są stroną ale tylko wtedy gdy są tak dobrze zorganizowani jak tam.
Odpowiedz cytując