domin_czyzyny napisał(a):

|
Ale myśle, ze Ty nie zrozumiesz mnie, a ja Ciebie. Dla Ciebie ważna jest pileczka, wygrane meczyki, mistrzostwa, itp. Wygodne miejsce, kielbacha, cola i słonecznik. Chciałbyś na stadionie opery lub teatru, zachowań pasujacych do tzw. "łżeelity". Jesteś typowym odbiorcą Tvn24, DDTVN i GW. To ostatnie zdanie nawet może potraktujesz jak komplement.
|
Widzisz, nie znasz mnie, nie znasz mojego życia (pewne dłuższego niż twoje), nie znasz moich poglądów (choć w politycznym są chyba wyraziste) a robisz to, co nosorożec z żyrafą w grafice Mleczki.
http://ecsmedia.pl/c/obywatelu-nie-p...ext8251611.jpg
Poza tym nie umiesz czytać.
Napisałem:
- nie po to, by zobaczyc PIŁKĘ (a Ty mi wmawiasz, że dla mnie jest wazna pileczka)
- nie po to, by fascynowac się poziomem sportowym (a Ty że ważne sa dla mnei wygrane meczyki)
Nie pisałem o kiełbasce i coli (a Ty mi to wciskasz).
Masz pojęcie w ogóle co to jest łżeelita? Wiesz co oglądam, a czego nie? Łatwo jest rzucać inwektywami zwłaszcza kiedy zamiast inwektyw nie ma się niczego sensownego do powiedzenia.
Nie chcę na stadionie opery czy teatru. Ale nie chcę też zachowań, które sprawiają, że nigdy nie przyprowadzę tam dzieci, czy choćby znajomych, których chciałbym przyciagnać na Wisłę, ale wiem, że po 10 minutach takiego "spektaklu" na trybunach stwierdzą, ze nigdy więcej tu kasy nie zostawią.
Uwagi o donoszeniu litościwie pominę. Głodnemu pewnie chleb na myśli.