|
Widzę, że niektórzy dopiero wczoraj przekonali się, że Mielcarski od porzucenia Wisły, trzyma zadrę w sercu i stara się jej dogryzać na każdym kroku. Ja byłem przygotowany na taki komentarz, więc Mielcarski w moich oczach nic nie stracił, a tylko utrzymał status quo. I tak wolałbym go w roli dyrektora, aniżeli łysą parówę. Mielcar miał przynajmniej wizję, jakieś plany jak powinien wyglądać profesjonalny klub, a Bednarz ma tylko łysą glacę.
|