|
Po pierwsze zwyczajnie się cholernie cieszę ze zwycięstwa. Nikt chyba nie oczekiwał włącznie z piłkarzami, że będziemy dzisiaj ładnie grać. Nie styl się liczy, a dwa zwycięstwa z rzędu. Nic tak nie buduje morale i nie dodaje pewności siebie jak wygrane mecze. Ta drużyna nie jest słabsza od większości klubów tej ogórkowej ligi tylko trzeba się napocić, wybiegać swoje zawody i mieć trochę farta. To jasne jednak, że z takim składem nic wielkiego w przyszłości nie zwojujemy i potrzeba nam zmian. Trzeba dziś oddać Gargule co cesarskie: dwa razy pewne wykończenia akcji. Denerwujące miał dogrania ze stałych fragmentów gry - jakby dziś nie zjadł śniadania - ale poza tym, bardzo pewna gra. Zaskakująco niepewnie zagrał dziś Chavez po super meczu ze Śląskiem. Maor Melikson to piłkarz wyprzedzający o lata świetlne każdego innego gracza Białej Gwiazdy. To skrzyżowanie Kalu Uche i Mirka Szymkowiaka. Uważam, że takiemu graczowi warto dać podwyżkę nawet 100% byleby został. Nawet gdyby odszedł z Wisły za 3 mln euro, te pieniądze nigdy nie zostaną zainwestowane. Aż się boje pomyśleć co by było gdybyśmy z Górnikiem w niedzielę zdobyli t..y punkty...
Do what you mean and mean what you do.
|