riv napisał(a):

|
A czemu nie miał by zagrać w końcu Quioto na szpicy? Podobno jest w stanie nabiec na prostopadłą piłkę, bo jak Melikson takie rzuca to i Genkov i Boguski sobie średnio radzą (no dobra Bułgar nie radzi sobie wogóle). czyżby Honduranin był aż tak słaby, że przebija go MESA? To po co się go tu ściągało?!
|
Z nim to są w ogóle jaja... Przyszedł do nas i nastrzelał w sparingach, później b.dobre występy w pucharze Polski, a następnie ta pauza za faul oraz opie.dol z góry na dół od Probierza, a potem coraz słabej. Moim zdaniem chłopak grać potrafi, ale ma problemy z głową. W meczu ze Śląskiem jak spierdzielił wrzutkę to Sobol z 3 razy wołał do niego, że "dobrze nic się nie stało" by go podbudować. Eh jeszcze to wystawianie go na skrzydle bo jest szybki...