|
A czemu nie miał by zagrać w końcu Quioto na szpicy? Podobno jest w stanie nabiec na prostopadłą piłkę, bo jak Melikson takie rzuca to i Genkov i Boguski sobie średnio radzą (no dobra Bułgar nie radzi sobie wogóle). czyżby Honduranin był aż tak słaby, że przebija go MESA? To po co się go tu ściągało?!
|