|
Dwadzieścia tysięcy sprzedanych koszulek - szczytny cel.
Koszulek z których jedna kosztuje tyle co 10 % pensji.
Koszulek w których nie wyjdziesz na miasto, bo wiadomo.
W mieście którego mieszkańcy nazywani są centusiami.
W mieście w którym liczy się tradycja i szczycenie się czymś nowym wcale nie jest w modzie.
Koszulek sprzedawanych przez "fachowców" z SA. Już prędzej SKWK zrobi akcje i sprzeda 5 tysięcy.
ABSTRAKCJA.
Za dwadzieścia może trzydzieści lat.
A póki co kibice na stadionie to podstawa napędzania koniunktury, także na sprzedaż gadżetów.
|